Ułatwienia dostępu

 

 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

 

 

Specjalna sesja Rady Miasta Warszawa, czyli nic o Nas bez Nas i… bez Prezydenta

Specjalna sesja Rady Miasta Warszawa, czyli nic o Nas bez Nas i… bez Prezydenta

Publikujemy relację mieszkanki warszawskiego TBS z nadzwyczajnej sesji miasta z dnia 11 stycznia 2023r.: „Wczoraj gościliśmy na IV piętrze Pałacu Kultury i Nauki, gdzie za każdym razem radni i radne debatują nad kwestiami, które regulują Naszą miejską codzienność (warto o tym pamiętać). Tym razem sesja była „ukłonem” w kierunku mieszkańców, działaczy i działaczek, którzy w grudniu narobili rabanu, domagając się głosu, dialogu, oderwania od teorii i wysłuchania tego, jak faktycznie Nam się w mieście żyje, z czym się zmagamy i czym natychmiast trzeba się zająć.”
 
*Inicjatorzy wydarzenia ze strony mieszkańców Warszawy:
Wspierali:
Mieszkanki/mieszkańcy TBS Warszawa-Północ i
TBS "Mieszkanie Naszych Możliwości" 
 
*fotografie pochodzą od wyżej wymienionych uczestników wydarzenia; zachęcamy do odwiedzenia ich stron internetowych*
Loża dla mieszkańców wypełniona po brzegi, znane w świecie aktywizmu twarze – Jan Śpiewak, Piotr Ikonowicz, Piotr Ciszewski. Cudowna reprezentacja Inicjatywy Pracowniczej (młodzi, gniewni, merytorycznie przygotowani; świadomi wyzwań, jakie ich czekają – kiepskie perspektywy na własne lokum; jak i zmagań starszych lokatorów miasta, których wspierają). 
Jednym słowem, świetne towarzystwo, i „jeden za wszystkich, wszyscy za…”
 
Niestety zabrakło „gospodarza” Miasta Stołecznego, który zawsze jest chętny do dialogu, ale niekoniecznie z Nami. Dzień wcześniej Rafał Trzaskowski gościł na Mokotowie, gdzie spotkał się z mieszkankami/mieszkańcami (a jakże!), wysłuchał co im na sercu leży. Pozyskał kolejną partię zdjęć, na których wszyscy są radośni, uśmiechnięci, wdzięczni za tę chwilę cudu nad Wisłą. Idealne portfolio do czekającej Nas kampanii – wybory samorządowe. (Należy wspomnieć, że te spotkania w różnych dzielnicach Stolicy mają już swoją „tradycję”. Można na nich przedstawić kwestie dotyczące konkretnych, wymagających interwencji sytuacji, nakreślić problemy etc. Wreszcie zostawić wniosek, i czekać aż Dobry Pan jednym podpisem, niczym magiczną różdżką zakończy Nasze cierpienia…).
 
Proszę o wybaczenie, ale ironia jest tu bardzo na miejscu. W sprawie TBS-ów zabieraliśmy głos na co najmniej trzech spotkaniach w 2023r., w dzielnicach Wola, Bemowo, Śródmieście. Mówiliśmy o konieczności dokonania audytów w stołecznych spółkach, przyjrzeniu się sytuacji spłaty kredytów. Wnosiliśmy o weryfikację składników opłat i zakończenie procederu pobierania opłat nienależnych (koszty wspólne ciepła, woda gospodarcza).
 
Odpowiedź na jedno z wystąpień (z kwietnia 2023 r.), przyszło na dzień przed sesją, czyli… 10 stycznia 2024r. Czytamy w niej:
 
„Odnosząc się do kwestii czynszu, to czynsze w miejskich TBS są znacząco niższe niż czynsze na rynku prywatnym”.
 
Ciężko skomentować tak mało poważną wypowiedź, wskazującą na brak elementarnej wiedzy dotyczącej budownictwa SPOŁECZNEGO, ale chyba jeszcze bardziej poraża czas jaki zajęło jej „wygenerowanie”.
 
Jak wspomniałam, na wczorajszym spotkaniu były różne środowiska i różne tematy. Zmieściliśmy je w dwóch blokach – kwestie pracownicze, w tym wynagrodzenia i warunki pracy, oraz sprawy lokatorskie – TBS-y, zasób komunalny, socjalny, pustostany, etc.
 
Na sesji obecny był Prezes spółki TBS Warszawa – Północ, Piotr Jaworski. Asystował Wiceprezydentce Aldonie Górze–Machnowskiej, ale mimo znanej Nam – mieszkankom/mieszkańcom zasobu elokwencji, głosu nie zabrał. 
 
Na pierwszy ogień poszedł wspomniany TBS, o którym mówiły trzy osoby, uczestniczące w ubiegłym roku na posiedzeniach spotkań „stolikowych” w Ministerstwie Rozwoju i Technologii. Ze względu na dyscyplinę czasową, posypały się konkrety i zarzuty przez duże „Z”:
 
  1. Sytuacja z kredytami (brak informowania o spłatach, wydłużanie czasu płatności przez „wakacje kredytowe”, niejasność, co do tego, czyj kredyt jest, a co się z tym wiąże, kim jest partycypant/ka i czym jest partycypacja).

  2. Zyski spółki i ich przeznaczanie na kapitał zapasowy. 

  3. Szokujące dysproporcje w dedykowaniu funduszy: ile na remonty a ile na rezerwę na sprawy sądowe. 

  4. Wspomniane opłaty czynszowe i ogólnie wysokość opłat w porównaniu chociażby do zobowiązań we wspólnotach mieszkaniowych. Różnice są rażące!

  5. Pobieranie opłat niezgodnych z ustawą:
    - opłata za przepisanie partycypacji
    - kara za rezygnację z lokalu
    (po szokująco podwyższonych stawkach za metr). 

  6. Brak remontów i należytej staranności w utrzymywaniu zasobu miejskiego. 

  7. Padł także zarzut braku logiki w systemie TBS, gdzie osoba go finansująca pozostaje w roli petenta i osoby kompletnie niedecyzyjnej w kwestiach fundamentalnych. 

  8. Ponadto los wkładu pieniężnego po śmierci partycypanta/partycypantki.

  9. Naliczanie wysokości partycypacji do zwrotu przy rezygnacji z lokalu. 

  10. Padł także apel o wprowadzenie do zarządu mieszkańca/mieszkanki zasobów, z uprawnieniami do wglądu w dokumentację i możliwość kontroli.
 
Po zasobach miejskich, głos zabrała lokatorka TBS Mieszkanie Naszych Możliwości (Lazurowa) - spółki prywatnej, od której Miasto, także w pismach urzędowych kompletnie się odcina. Mieszkanka, która również uczestniczyła wcześniej w spotkaniach w Ministerstwie Rozwoju i Technologii mówiła o patologicznej sytuacji, która od lat toczy niewielkie osiedle na Bemowie, pod „nosem” i przy cichym przyzwoleniu (bo reakcji brak) stołecznego Ratusza. 
 
Lokatorka mówiła o sprzedaży części gruntu, wcześniej dzierżawionego przez TBS, gdzie postawiono komercyjny zasób. Za czyim pozwoleniem i na jakich zasadach – nie wiadomo. Ponadto, od 2010r. nie ma wymaganej Rady Nadzorczej i przedstawiciela Miasta, co sprawia, że z systemu TBS, mieszkańcy/mieszkanki właściwie przeszli w tryb komercyjny, developerski (?). Mimo wpłaconych 30% partycypacji i comiesięcznego spłacania części kredytowej, siedzą na bombie. W marcu 2018r. Zarząd spółki wystąpił z wnioskiem o zmianę zagospodarowania przestrzennego, w tym o wyburzenie(!) istniejących budynków, i pobudowania na ich miejscu budynku komercyjnego na 160 lokali. Mieszkańcy przy wsparciu „ościennych wspólnot” zahamowali ten proceder, wnioskując do gminy, aby nie zezwoliła na taki manewr. Gmina się przychyliła, bo - jak podała mieszkanka - brak drogi dojazdowej tę „zmianę” uniemożliwił…
 
Jak widać, sprawy „techniczne” górują nad dobrostanem i interesem osób, uwikłanych w ten niezawiniony, a jakże kosztowny koszmar. Kończąc wypowiedź zaapelowała o wprowadzenie do Rady przedstawiciela Miasta, jak i osoby ze strony społecznej. O kontrolę nad pobieranymi opłatami, nad zasobem, w tym pod kątem dbałości o jego stan techniczny (czyli podobnie jak w zasobach miejskich). A także o ustanowienie planu zagospodarowania przestrzennego, w celu zablokowania wspomnianych zakusów wyburzenia bloków.
 
Do tych wypowiedzi odniosła się Wiceprezydentka Aldona Machnowska-Góra, negując zarzuty stawiane miejskiej spółce. Według niej, ta sprawuje się wzorowo. Z pełną starannością dba o zasób, o czym mają świadczyć dane BGK-u (faktycznie pan dyr. D. Stachera na spotkaniu w MRiT mówił o dobrym, lub bardzo dobrym stanie zasobów. Niestety, gdy zaapelowaliśmy o ustanowienie cyklicznych, częstszych przeglądów, stwierdził, że nie ma wystarczającej ilości pracowników…). Pytanie więc o jak częstych kontrolach mówił? W jakich odstępach czasu? Co sprawdzano?
 
Album ze zdjęciami z różnych zasobów TBS, jaki przedstawiliśmy na jednym ze spotkań w Ministerstwie w ubiegłym roku, budził raczej konsternację i zdziwienie. Zdecydowanie nie było się czym chwalić. Odpadające elementy elewacji, dachy łatane z fantazją postaci z animacji „Sąsiedzi”, korozje i rdza elementów infrastruktury - to raczej nie jest wskaźnik stanu dobrego, lub bardzo dobrego. Ale widocznie mieszkańców TBS-ów dotyczą inne kryteria estetyczne i praktyczne. Jak podkreśliła Pani Machnowska: "nie wszyscy są niezadowoleni".
 
(Wszyscy/nikt – co to za figura w merytorycznej dyskusji? Gdzie ankiety? Badania? Konkrety?)

Opłaty także zostały uznane za umiarkowane i niewymagające wglądu i weryfikacji. 
Jednym słowem – sami powinniśmy/powinnyśmy sobie zazdrościć, że tak dobrze mamy, tylko trzeba Nam to opowiedzieć i dopowiedzieć, bo błądzimy.
 
Za mieszkańcami ujęli się radni PiSu, a także niezrzeszeni, w tym Pan Marek Szolc, który co jakiś czas wysyła interpelacje dot. miejskich zasobów TBS i zwykle dostaje odpowiedzi równie konkretne, jak i te, które my otrzymujemy (jeśli już). 
 
Nie zmienia to faktu, że sesja była potrzebna. Pokazała Nam jaką wiedzę na temat sytuacji pracowników, czy zasobów lokalowych mają przedstawiciele Miasta (tu „kurtyna milczenia” opada). Wiemy z kim możemy i powinniśmy nawiązać współpracę, jeśli chcemy cokolwiek zmienić. (Należy nadmienić, że nikt z PO nie zabrał głosu w ciągu trwania całej sesji, co wytknęła im przedstawicielka Miasto Jest Nasze. Wstyd!)
 
Oczywiście można skonstatować, że lata rządów PiS w naszej, TBS-owskiej sprawie niczego dobrego nie przyniosły, ale inaczej pozostaje Nam złożyć broń, a tego nie zrobimy.
 
Ps. dziś o poranku w audycji radia TOK FM gościł Pan Rafał Trzaskowski. Wspomniał między innymi o zbliżających się wyborach samorządowych i swoich planach na kontynuację prezydentury. Zapewne ktoś go poprze, bo docenia te uśmiechy, miłość do funk’owej muzyki i Campusy, z dala od Stolicy. A także nieobecność na kluczowych wydarzeniach dla Mieszkanek/Mieszkańców Warszawy. I budowę kładki pieszo-rowerowej. I wspomniane „puste” spotkania w dzielnicach. I „bon żury dla Qltury”.
Dobry gospodarz, to właściwe priorytety. Nie ma co…
 
Dziękując za uwagę, zachęcam do angażowania się w sprawy dzielnicy/gminy/społeczności. Jeśli nadal będziemy w liczbie kilku „głosów”, to Nas przegłosują.
 
Z uszanowaniem,
 
Warszawska Chuliganeria

Kup kawę dla ObywatelTBS

Lubisz naszą działaność? Cenisz bieżące informacje na social mediach i stronie #ObywatelTBS?
Chciałbyśmy napić się kawki z każdym z Was razem i osobno. Porozmawiać o problemach i rozwiać wątpliwości. Wiemy jednak, że to niemożliwe.
Jeśli jednak lubicie to, co robimy to zawsze możecie zostawić nam kawkę tutaj ☕

 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

 

 

kontakt@obywateltbs.pl
Obywatel TBS to platforma od mieszkańców dla mieszkańców Towarzystwa Budownictwa Społecznego we Wrocławiu. U nas dowiesz się wszystkiego, co mieszkaniec wiedzieć powinien.
KRS   0001088706
NIP   8943230752
REGON   527952445